Paper Girls – tom 3

Udostępnij

Zdjęcie główne pochodzi ze strony: http://mnichhistorii.blogspot.com

Paper Girls to popularny komiks o trzech amerykańskich nastolatkach z lat osiemdziesiątych, które wpadają w wir konfliktu międzypokoleniowego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jest to dość nietypowy konflikt rozgrywający się w całej rozpiętości czasoprzestrzeni. Dwa poprzednie tomy pozwalały nam poznawać bohaterki w świecie futurystycznym. W tomie trzecim następuje drastyczny zwrot akcji pod tym względem i przenosimy się do zamierzchłych czasów prehistorycznych.

Główny wątek niestety schodzi tutaj na drugi plan, co jest niestety bardzo frustrujące. Autor komiksu wydaje się tylko symulować popychanie fabuły do przodu poprzez stary zabieg – częste zmiany scenografii i wartką akcję, która w zasadzie jednak nie ma żadnego specjalnego celu. Skupiamy się głównie na wątku pobocznym, którym jest próba uchronienia paleolitycznej matki przed trzema mężczyznami dybiącymi na nią. Mamy tutaj do czynienia z niezbyt interesującą feministyczną orgią nastawioną na demonizowanie mężczyzn bez określonego powodu, celu czy sensu logicznego. Urozmaiceniem jest flora i fauna, w tym zwłaszcza megaterium, czyli przedwieczny gigantyczny leniwiec.

Paper Girls komiksy

Najgorszym elementem opowieści jest jej tempo. W trzecim tomie autor w zasadzie ją zatrzymuje wskakując na boczny tor dodatkowego wątku. Co jakiś czas pojawiają się strzępy nawiązań do zaznaczonej w poprzednich tomach historii, lecz próba ułożenia z nich jakiejkolwiek całości to tylko ścieżka frustracji. Można spekulować, że jest to zabieg celowy wydawnictwa znanego z tego, że jeśli jakaś ich seria zaczyna być bardziej popularna, starają się oni ją możliwie rozciągać. Niejedno wydawnictwo planowane na 12 tomów kończyło już jako 24-tomowa saga z tego właśnie powodu.

 

 

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://stefannieuwenhuis.nl

W wydawnictwie Image autorzy nie mają nad sobą żadnego wydawcy, który kontrolowałby ich pracę i nakierowywał na właściwe tory, przez co takie kapitalizowanie na udanych produkcjach jest częste. Czasami czytelnicy nawet cieszą się z możliwości dłuższego obcowania z ulubionymi autorami, ale jest to sztuczne. Brakuje ekonomii medium oraz skupienia na tym, co najważniejsze.

Jeśli chodzi o stronę techniczną, Paper Girls stoi od początku na bardzo wysokim poziomie i jest graficznie spójny, ponieważ rysownik nie potrzebuje zastępstwa i radzi sobie samodzielnie znakomicie. Zaproponowany styl jest dość prosty, ale kompensuje to ciekawa kolorystyka. Tempo wydawnictwa jest całkiem dobre, ponieważ można liczyć na 7-8 zeszytów każdego roku, co wydaje się jednak szczytem możliwości przy obecnym mechanizmie tworzenia komiksu.

Ze zniecierpliwieniem należy czekać na wydanie komiksu w całości po jego zakończeniu. Wtedy najprawdopodobniej przydługawe wątki nie będą tak kuły w oczy, ponieważ nie trzeba będzie czekać kilku tygodni na popchnięcie o pół kroku głównej fabuły. Jak na razie każdy kolejny tom czyta się coraz gorzej, ale po trzech komiksach na pewno nie należy od razu skreślać tego neonowego dzieła. Na pewno jeszcze pokaże pazur i zaraz zaproponuje jakiś zwrot akcji.